„Słynny najazd niedźwiedzi na Sycylię”, czyli wracamy do Buzzatiego

Film dla dzieci, który skłania do sięgnięcia po tzw. poważną literaturę? Dlaczego nie? Jeśli dzięki „Słynnemu najazdowi niedźwiedzi na Sycylię” sięgniemy po znakomite opowiadania Dina Buzzatiego, otworzy się przed nami realistyczno-magiczny świat włoskiego artysty, którego nazywano śmiejącym się Kafką.

 „Słynny najazd niedźwiedzi na Sycylię” to historia, która – jak to z baśniami bywa – rozgrywa się w czasie nieokreślonym i na Sycylii nam zupełnie nieznanej. To kraina z wysokimi, ośnieżonymi górami i zielonymi, żyznymi dolinami. W górach tych żyły kiedyś dzielne i poczciwe niedźwiedzie, którymi władał dobry król Leoncjo. Niestety myśliwi porwali królewskiego syna, niedźwiadka Tonia i Leoncjo zatopił się w smutku.

Król zastanawiał się, czy iść i poszukać dziedzica tronu. Wahał się aż do chwili, gdy głód zajrzał niedźwiedziom w oczy. Zeszły więc w stronę siedzib ludzi, by poszukać jedzenia, a przy okazji Tonia.

Leoncjo i jego wierne niedźwiedzie na swojej drodze spotkały m.in. czarodzieja, profesora de Ambrosiis, Wielkiego Księcia, duchy i żarłocznego kota Mamona. Walczyły  i odnosiły zwycięstwa, by na koniec dać się pokonać przez  własne wady. Ale podniosły się z upadku.

Tu ciekawostka. Baśń o niedźwiedziach ukazywała się najpierw w odcinkach w „Corriere dei Piccoli”; pierwszą część wydrukowano 7 stycznia 1945 r. I wtedy jeszcze niedźwiedzie mieszkały w toskańskiej Maremmie. Dopiero w książkowej wersji baśni wszystko przeniosło się na Sycylię.          

Ekranizację baśni Buzzatiego, o której wspomniałam na początku,  zrealizował w 2019 r. Lorenzo Mattotti. 

Mattotti i „jego” Buzzati

Dla reżysera Lorenza Mattottiego „Słynny najazd niedźwiedzi na Sycylię” to debiut w pełnometrażowej fabule. Animacja była pokazywana na festiwalu w Cannes w sekcji „Un certain regard”. Pytany, jak się czuje w roli debiutanta na prestiżowym festiwalu, Mattotti odpowiadał, że to wielki dla niego, 65-latka, honor, ale nie chodzi mu o nagrody, bo one potrzebne są młodym, zaczynającym karierę.  

Lorenzo Mattotti jest znany w Europie i na świecie. Ma na swoim koncie komiksy, krótkometrażowe animacje, ilustracje książkowe. Stworzył m.in. powieść graficzną „Dr Jekyll & Mr Hyde”, która dostała w 2003 r. bardzo cenioną w świecie komiksowym The Will Eisner Comic Industry Award. Mattotti rysował m.in. dla „Le Monde”, „The New  Yorker” i robił okładki na płyty. Muzyk Lou Reed, zachwycony jego twórczością, poprosił Mattottiego, by stworzył rysunki do jego książki inspirowanej dziełami Edgara Allana Poe.

Mattotti trochę przebudował historię, którą opowiedział w 1945 r. Buzzati. Dodał np. ramę fabularną. Dzięki temu pojawia się w filmie postać kobieca, której w oryginale brakowało. Jest nią mała Almerina, asystentka wędrownego bajarza Gedeona. Tej dwójce stary niedźwiedź opowiada historię Leoncja i jego poddanych.  

Plakat filmu “Słynny najazd niedźwiedzi na Sycylię”

We włoskiej wersji językowej filmu narratorem był sam Andrea Camilleri, czyli m.in. twórca słynnej serii kryminalnej o komisarzu Montalbano. Mistrz mówi z akcentem sycylijskim. Reżyserowi bardzo zależało na tym, by zróżnicować sposób, w jaki mówią postaci w filmie.

„Dino Buzzati miał na mnie ogromny wpływ, zawsze uważałem go za jednego z moich największych mistrzów. Zacząłem poznawać jego prace, gdy miałem 16 lat. Uwiodła mnie głębia jego opowieści, ukryta w nich tajemnica, prace plastyczne i komiks »Poemat w obrazkach«” – mówił Mattotti w jednym z wywiadów po premierze filmu.

Jak podkreślił, gdy okazało się, że może zrobić pełnometrażowy film animowany, pomyślał od razu o „Słynnym najeździe niedźwiedzi na Sycylię”. Trochę czasu zajęło zdobycie praw do adaptacji książki, ale w końcu się udało.

Mattotti zachował „ducha” ilustracji Buzzatiego do opowieści o niedźwiedziach, które w pewnym momencie stały się takie same, jak ludzie.

Po obejrzeniu filmu radzę sięgnąć po świetny przekład „Słynnego najazdu niedźwiedzi na Sycylię”, który zrobili Magdalena i Jarosław  Mikołajewscy. Książka ukazała się w 2008 r. w wydawnictwie Czuły Barbarzyńca. Są w niej ilustracje Buzzatiego.

Gdy zanurzymy się w świat niedźwiedzi, okaże się, jak bardzo są ludzkie. Dają się uwieść blichtrowi i  pokusom, występując przeciwko naturze. Co ciekawe, jeśli zastanowimy się nad niedźwiedziami Buzzatiego, to okaże się, że są odrobinę podobne do bohaterów „Folwarku zwierzęcego” George’a Orwella. Obie książki ukazały się – uwaga – w 1945 r. 

Wędrówki zwierząt i ich walka to opowieść uniwersalna, która wpisuje się w naszą współczesność. Tak było, gdy świat dopiero kończył II wojnę światową. I tak jest teraz, gdy w niedźwiedziej baśni odbija się np. historia imigrantów.

Dorośli dostają więc od Buzzatiego zabawną i miejscami gorzką przypowieść, a dzieci – piękną, magiczną baśń.

Buzzati – malarz, który został pisarzem

Buzzati byłby zachwycony tym, co mówi o jego rysunkach i obrazach Mattotti. Dino Buzzati (1906-1972), mistrz słowa, autor „Pustyni Tatarów” i dziesiątek doskonałych opowiadań, uważał się  przede wszystkim za malarza.

„Czuję się ofiarą okrutnego błędu. Jestem malarzem, który przez przedłużający się czas zajmuje się pisaniem”  – powtarzał Buzzati. Pytany o hobby odpowiadał, że jest nim właśnie pisanie. Malarstwo traktował jak prawdziwą sztukę.

Jeden z jego najbardziej znanych obrazów to surrealistyczny pejzaż z mediolańską katedrą. Plac przed duomo jest na nim zieloną łąką, a sama katedra i otaczające plac budynki są mutacją majestatycznych Dolomitów i ruin. Obraz stworzył Buzzati na konkurs dla malujących pisarzy, do którego zaproszono go w 1952 r.

Gdy powstawał „Słynny najazd niedźwiedzi na Sycylię”, pisarz najpierw narysował ilustracje, a potem dopisał do nich historię.  

Życie Buzzatiego obfitowało w sprzeczności. Miłośnik gór, w czasie wojny służył w królewskiej marynarce wojennej. Początkowo praca w „Corriere della Sera” napawała go strachem, że spędzi nudne życie za biurkiem – odbicie tych lęków znajdziemy w „Pustyni Tatarów”, ale dość szybko zaczął wyjeżdżać jako korespondent – do Palestyny, Grecji, Libanu i Afryki.

Pisarstwo i malarstwo Buzzatiego to fantastyczne światy, surrealistyczne opowieści rozgrywające się na granicy jawy i snu. W wywiadach tłumaczył, że swoje magiczne opowieści pisze z taką samą pieczołowitością i dbałością o szczegóły jak artykuły prasowe.

Okładka książki “Słynny najazd niedźwiedzi na Sycylię”

Z kolei jego artykuły prasowe ocierały się o poezję – jako przykład podawany jest m.in. tekst o katastrofie lotniczej na wzgórzu Superga, która wydarzyła się 4 maja 1949 r.

Opowiadania Buzzatiego to literackie mistrzostwo świata. Prosty język, bogactwo symboli, bolesny wręcz realizm, magiczno-fantastyczna fabuła i zaskakująca pointa. To przypowieści o ludziach, którzy zatracili swój humanizm i uparcie dążą ku zagładzie. Są podszyte ironią i humorem. Być może dlatego zyskał sobie miano „śmiejącego się Kafki”. Tom „Sześćdziesiąt opowiadań” został uhonorowany najważniejszą włoską nagrodą literacką Premio Strega.

Jedno z najbardziej znanych opowiadań Buzzatiego to „Siedem pięter” – kafkowska metafora życia. Bohater Giuseppe Corte udaje się do słynnej kliniki, by wyleczyć „chorobę o łagodnym przebiegu w początkowym stadium”. Ma lekką gorączkę, ale jest pełen wigoru, nadziei i ufności. Najpierw dostaje pokój na siódmym piętrze, gdzie leżą najlżej chorzy. Potem, pod byle pozorem, jest przenoszony na niższe piętra, przeznaczone dla osób w poważniejszym stanie. Lekarze twierdzą, że to tymczasowe, że niebawem wróci na siódme piętro. Corte, niczym Józef K., ulega działaniu wyższych sił. Aż w końcu, na pierwszym piętrze, gdzie leżą terminalnie chorzy, zamyka oczy na zawsze.

Warto sięgnąć po znakomitą powieść „Pustynia Tatarów” i obejrzeć jej filmową adaptację.  W 1976 r. premierę miał film zrealizowany na podstawie tej powieści, który wyreżyserował Valerio Zurlini. Główną rolę zagrał Jacques Perrin, a w obsadzie były takie gwiazdy jak Vittorio Gassman, Philippe Noiret, Fernando Rey, Francisco Rabal, Max von Sydow i Jean-Louis Trintignant. Jak napisał Tadeusz Miczka w „Kinie włoskim” (słowo/obraz terytoria, 2009), ten film to największe arcydzieło włoskiego „historyzmu onirycznego”.

Tak w ogóle to po prostu dajmy się uwieść twórczości Buzzatiego, pisarza, który chciał być słynnym malarzem.

Beata Zatońska
www.italianki.pl 

Zobacz więcej wpisów związanych z filmami:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Zapisz się na listę oczekujących Interesuje Cię ten produkt, a nie jest teraz dostępny? Pozostaw nam e-mail, a otrzymasz powiadomienie gdy produkt pojawi się w sklepie. Już teraz zapisz się na listę oczekujących!
Przewiń do góry